3/02/2018

KIEDY ZWALNIA KARUZELA

KIEDY ZWALNIA KARUZELA





Wiele energii i często dość zużywamy by coś zyskać, by zarobić, a potem najczęściej wydać. Biegamy. Szarpiemy się pomiędzy potrzebami rodzinnymi, domowymi a zawodowymi. Skupiamy na szczegółach.
Nasze ciała i zmysły przeciążone bodźcami i tymi z zewnątrz i tymi „produkowanymi” przez nas samych wewnątrz dają znać na różne sposoby, że już nie za długo da się tak funkcjonować.
Padamy w zmęczeniu, wyczerpaniu. Chwilowa przerwa i dalej. To samo. Ma to swoją ważną funkcję dla nas. Jak wszystko.

Kiedy to możliwe lub już nie ma wyboru zatrzymujemy się.
W głowie karuzela. Chaos.
Szczególnie mocny dla osób wysoko wrażliwych.

Trzeba chwilę poczekać.  
W żywej czujności dać zatrzymać się tej karuzeli.
A potem słuchać...
Może to być nawet trochę szokujące.
Może okazać się na początku, że nie wszystko co dotychczas myśleliśmy, że to nasze naszym jest.

Pozwól...
Niech czasami karuzela zwolni…
I posłuchaj…






Fotografie dzięki Pixabay

Brak komentarzy:

2/18/2018

LĘK

LĘK



Z lękiem bywa różnie.

Dużo by było do pisania i pewnie jeszcze będę do tego tematu wracać niejeden raz. 

Dziś słów kilka o tym, że kiedy decydujemy się bardziej wejść na ścieżkę ku lepszemu rozumieniu siebie, czasami okazuje się to być podróżą nie dość łatwą. Na pewnych etapach oczywiście. Dlaczego?

Bo by wejść w najgłębsze rejony naszego wnętrza potrzeba odwagi i wytrwałości.

Napotykamy wówczas przeróżne lęki:

Lęk przed porażką.

Lęk przed nieznanym.

Lęk, że komuś sprawimy kłopot. I wiele innych w zależności od osobistych wewnętrznych konstelacji.

Jest też jeszcze jeden istotny lęk, który nierzadko  wywołuje w ciele istotne drżenie.

To lęk przed sukcesem.

Tak. 

Lęk przed tym, że jak pozwolimy sobie na zmianę, to już nie będziemy tacy sami.

A to oznacza ryzyko.

Niekiedy duże.



Moi Drodzy. Dobrych ścieżek.



Fotografia z Pixabay.


Brak komentarzy:

1/27/2018

ZMIANY ZMIANY ZMIANY

ZMIANY ZMIANY ZMIANY



Moi Drodzy,

Minęło półtora roku, odkąd po raz pierwszy powitałam się tu na tym blogu.
Już na początku zeszłego roku czułam, że potrzebne będą zmiany.

Wówczas też otrzymałam wskazówkę od Joanny, autorki bloga „Joanna w kolorze” gdzie zapukać by uzyskać pomoc 😊Joanna jest niezwykle życzliwa i ciepła. Myślę, że niektóre ścieżki naszych wrażliwości spotykają się 😉 a prowadzony przez Joannę blog był i nadal jest dla mnie ciekawym źródłem inspiracji.

I tak to upłynął rok.

Odnalazłam Karolinę. Dzięki jej pomocy strona wizualna i funkcjonalna mojego bloga zaczyna ulegać zmianie.

Jest nowy projekt, szablon.

Wszystko to jeszcze świeże i w toku, ale bardzo mnie ekscytuje, a cierpliwość i życzliwość Karoliny niezwykle porusza. Prowadzi ona blog „Karografia” dotyczący projektowania blogów.
Bardzo serdecznie Wam Karolinę polecam. Nie byłoby tej zmiany bez jej umiejętności i wiedzy 😊

Jak wcześniej wspomniałam. Czas płynie. Zmiany przychodzą. Wizja tego miejsca dla mnie zmianie jednak nie uległa.

Tak, jak już pisałam wcześniej. Nadal chcę by ten blog był miejscem, gdzie możliwe będzie zatrzymanie się, refleksja. Gdzie baza to wrażliwe spojrzenie na różne obszary życia. Odwaga w tym.

Cenię sobie siłę słowa i obrazu. Możliwe, że czasem będę cytować kogoś, jeśli poczuję, że to ważne. Jeśli tak się stanie, podam źródło inspiracji.

Podobnie jest z obrazami ilustrującymi budowane tu przeze mnie myśli. W większości, póki co będą to fotografie pochodzące z sieci. Czasem moje. Te moje to jednak idealnie niedoskonałe, bo na fotografii znam się słabo. Ale mnie fascynuje, więc…zobaczymy 😊

Zapraszam Was i po cichu, zrazu jeszcze nieśmiało siebie samą do nowej dla mnie i fascynującej przygody. Niech mnie i Was prowadzi zwyczajne życie, które przedstawione filtrem mojej wrażliwości inspiruje, porusza i cieszy.

A dziś między innymi zdjęcie moje. Fasolka. Od ziarna do rośliny. Wykiełkowała. Rośnie. I daje radę 😊

Ściskam Was wszystkich serdecznie.









2 komentarze:

1/14/2018

INTENCJE NA NOWY ROK

INTENCJE NA NOWY ROK



Moi Drodzy.
Na ten już Nowy Rok życzę sobie i Wam 

Bliskości ze sobą i Bliskimi.
To ważne.
Zdrowia.
Też ważne.
Zaufania do swoich uczuć, potrzeb i marzeń.
Czułej, żywej uwagi na siebie. 
Odwagi.
Światła w sercu.
Radości.

I jak na fotografii... 
W tym Nowym już Roku zapalam światła kolejnych intencji.
Niech Nam się stanie.




Fotografia z Pixabay


Brak komentarzy:

8/20/2017

KIEDYŚ WRESZCIE

KIEDYŚ WRESZCIE



Wiele i wielu z nas wierzy że jak już wszystko się poukłada, uspokoi

 to wreszcie będzie można poczuć się dobrze i zacząć żyć tak jak by się chciało.

Czasem to długi  proces byśmy poczuli i zrozumieli, że w sposób trwały to tak raczej się nie stanie.

Nie uspokoi się na tyle by można zacząć wreszcie wieść życie takie jakie by się chciało.

Zawsze będzie coś.

Infekcja, dziecko, nagłe wydatki, awaria lodówki.

Czasem to trudne do przyjęcia. Ale takie to jest.







Zdjęcie z Pixabay

1 komentarz:
Copyright © 2014 Ścieżkami wrażliwości , Blogger